Przyjaźń jest ważna w życiu<3

czwartek, 14 listopada 2013

[3]

'Wyglądali słodko' pomyślałam. Wzięłam Tommiego i zaniosłam do pokoju. Śpiewałam mu kołysankę ,, Story of my life''. Po chwili przyłączył się Niall, a Tommy do chwili zasną. Zeszliśmy na dół, po czym usiadłam na kanapie.
- Jest 23.00 nie musisz iść do chłopaków?-Zapytałam z uśmiechem na twarzy.
- Nie mogę tu zostać?- Zapytał i udał obrażonego.
' Tu nie mamy pokojów gościnnych'- Pomyślałam.
- Ale... Ja nie mam tu żadnych wolnych pokojów.- Uśmiech zszedł mi z twarzy, a on cwaniacko się uśmiechnął i uniósł brwi. 
- A nie masz swojego pokoju? Śpisz na ziemi, czy co?- Usłyszałam.
- No ale, wiesz ja... Nigdy TEN TEGES.- Odpowiedziałam z rumieńcem na twarzy.
- Ja też.- Powiedział cicho, prawie nie usłyszałam.
Pocałowałam go i zaciągnęłam do pokoju. 
- Masz.- Powiedziałam i rzuciłam jakieś duże spodnie dresowe.
- Dziękuje.- Powiedział i zaśmiał się.
Poszłam się umyć i uchyliłam drzwi od łazienki, chciałam zobaczyć z kim gada Niall. Słyszałam jak mówi ,, Chłopaki,jestem u tej dziewczyny z konertu. AA nie wiem jak ma na imię, jak się jej teraz zapytam to strzeli mi w twarz!''. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Poszłam do łazienki i ubrałam moją piżamę: 


Niall odłożył telefon i udawał że śpi, po chwili skoczyłam na uszko i skakałam.Chłopak szybko przyłączył sie do mnie. 
*Oczami Nialla*
Ta dziewczyna jest cudowna! Kocham ją ale jak jej to powiedzieć? Te myśli chodziły mi cały czas po głowie. A może ja jej nie kocham? Chce ją tylko wykorzystać, bo jestem napalony? Może ją zostawię i nigdy do niej nie wrócę? Nie Niall ty ją kochasz! Uspokój się! 
- O czym tak myślisz?- Zapytała.
- Wiesz o różnych sprawach.- Odpowiedziałem jej i się zaśmialiśmy.
Kocham jak ona się śmieje! Kocham jej oczy, te usta i jej ciało! Nagle zorientowałem się ze mnie całuje. Chyba chciała tego samego co ja, wiec odwznajemniałem te pocaunki. Po jakiś 15 minutach zrozumiałem że już to zrobiłem! Ten pierwszy raz, i to jeszcze i kobietą którą kocham! Zmęczeni położyliśmy się spać. O mniej więcej 9.30 zadzwonili chłopaki, chcieli się spotkać w kinie, zgodziłem się. Odwróciłem się i ujrzałem dziewczynę która się śmieje. Przytuliłem ją mocno, a ona szepnęła mi do ucha ,, Rashe''. O co jej do cholery chodziło?! Widząc moje zakłopotanie powiedziała :
- Tak mam na imię.
- Oh... Dziękuje. Wszystko słyszłaś?- Zapytałem zdenerwowany. Nie odpowiedziała i tyko pokiwała głową że ,, Tak''.

_________________________________________________________________________________
Jak się podobał? Sorki ze taki krótki, brak weny :c

Brak komentarzy: