Przyjaźń jest ważna w życiu<3

środa, 13 listopada 2013

[2]

Hej, kara skończona, co do wyświetleń TRUDNO! A oto  [2] to będzie ciekawsze ;)
_________________________________________________________________________________
Więc na koncercie było aż 10 piosenek. Tańczyłyśmy i dobrze się bawiłyśmy. W pewnym momencie potknęłam się i upadłam. Dostałam ataku śmiechu. Przez jedną piosenkę leżałam i się śmiałam. Wszystko się udało aż do momentu kiedy po skończonym koncercie poszłam na tyły sceny po autografy. Nagle poczułam wibracje w telefonie to był SMS od mojego chłopaka brzmiał on tak :,,Hej, muszę Ci coś powiedzieć. Zrywam. To koniec. Pa ;c''. Miałam łzy w oczach, ale obiecałam sobie że będę twarda. Najpierw dali mi swe autografy Liam, Harry, Louis, Zayn. Podeszłam do Nialla i popatrzyłam się w jego oczy. Były śliczne, jasno błękitne, poczułam jak łzy spływają mi po policzkach. Niall miał takie same oczy jak mój ,,eks''. Wybiegłam upuszczając mój zeszyt. Zadzwoniłam po taksówkę i wsiadłam. Chwilkę myślałam i podałam adres. Zapłaciłam i wyszłam a miły ok.50 pan się uśmiechnął. Otwierałam drzwi do mojego jednorodzinnego domu ale nagle poczułam jak ktoś łapie mnie ze rękę. Obejrzałam się i zobaczyłam zdyszanego Nialla Horana. Zapytał:
-Hej, czemu uciekłaś, nie dokończyłem autografu i wyszło takie coś.- Powiedział z uśmiechem i pokazał mi napis : ,,Niall Hor''. Zaczęliśmy się śmiać.
- Mogę wejsć?- Zapytał. Gestem ręki wpuściłam go do środka.
Chwilkę gadaliśmy i się śmialiśmy, miałam włączyć komedie aż nagle do drzwi zapukała Amanda. Otworzyłam i powiedziałam ze mam gościa. Zaśmiała się, lekko mnie popchnęła i weszła do środka. Stała nieruchomo prze kanapą.
- Hej, Niall jestem.
- Hee...jj jesteem Ama...ama...-Amanda powtarzała ,,ama''.
- Amanda!- Krzyknęłam a Niall się zaśmiał.
Dziewczyna usiadła a ja szukałam filmu.
- Znalazłam!- Zaśmiałam się i włączyłam.
Usiadłam pomiędzy Niallem a Amandą. Ta ,,Komedia'' okazała się być horrorem, więc przy strasznych momentach przytulałam Nialla, a on uśmiechał się.
*Dwie godziny później*
Do Amandy zadzwonił telefon, okazało się ze musi już iść. Zostałam sama w domu z Niallem. Film się skończył po tym jak Amanda wyszła. Niall popatrzył się na mnie tymi swoimi oczami a ja znowu płakałam. Chłopak przytulił mnie i otarł łzy z oczu, trzymał moją buzie, patrzyliśmy się na siebie 5 min. Nie mogłam dłużej czekać i go pocałowałam, on je odwzajemniał. Czułam się przy nim bezpiecznie, tak dobrze. Po chwili oderwaliśmy się od siebie do nie mieliśmy już powietrza.
- Masz coś do jedzenia?- Zapytał i się zaśmialiśmy.
- Masz dwie opcje. Płatki z mlekiem oraz mleko z płatkami.- Uśmiechnęłam się.]
- Hmmm... Trudny wybór.- Na jego twarzy pojawił się banan. Założył swoje okulary i podrapał się po głowie.
- Chyba wybiorę mleko z płatkami.- Zaśmialiśmy się.
Poszłam do kuchni zrobić mu jedzenie. Poczułam jak ktoś przytula mnie od tyłu, obróciłam się a Niall namiętnie mnie pocałował. Całowaliśmy się tak aż mój brat powiedział:
- Fuuu... Siostro Fuuu.- Zrobił minę obrzydzenia.
- Jak długo tu stoisz?- Zapytałam i podeszłam do niego.
- Zbyt długo.- A my zaśmialiśmy się.
Zobaczyłam iż ma obdarte kolano. Postawiłam go na blacie i poszłam po wodę utlenioną.
- Co się stało?- Niall zapytał mojego brata.
- Mama znów zaczęła pi...
- Tommy cicho!- Krzyknęłam na małego a on się rozpłakał.
Przytuliłam go mocno i polałam na jego ranę wodę utlenioną. Nagle do domu wparowała nawalona matka i zaczęła wyrywać mi Tommiego. Niall mi pomógł a ja poprowadziłam mamę do jej pokoju. Gdy wróciłam do kuchni zobaczyłam Tommiego zasypiającego w ramionach Nialla.
_________________________________________________________________________________
Sorry że takie krótkie ale nie miałam narazie weny :-/ Ale chyba się podobał? :)

Brak komentarzy: