Przyjaźń jest ważna w życiu<3

wtorek, 12 listopada 2013

[1]

Hej, mam na imię Rashe, mam 17 lat. Mieszkam w Londynie. Tutaj przeprowadziłam się z mamą i z bratem, kiedy miałam 2 lata. Mój brat ma na imię Tommy, jest w wieku 6 lat. Nie mam taty zginął w pracy. To wydaje się dziwne bo, pracował w biurze. Ktoś podstawił bombę. Gdy przyjechała policja złapała jednego gościa a czworo uciekło. Mama bardzo się tym przejęła, zaczęła pić i brać narkotyki. Bardzo było mi w tedy ciężko bo miałam zaledwie 10 lat. Często zaniedbywałam szkołę, ale potem postanowiłam być silna i dać sobie radę. Gdy urodził się mój brat, mama się opamiętała i zaczęła chodzić na terapię. W moje 17 urodziny postanowiłam wejść na tweetera, dawno mnie nie było, chciałam zobaczyć nowości. Jeden napis rzucił mi się w oczy ,, Sławny zespół muzyczny wystąpi w Londynie!''. Kliknęłam i zobaczyłam nie znany boysband  One Direction. Długo się  zastanawiałam co to jest, aż w końcu moje rozmyślania przerwało pukanie do drzwi. To była moja przyjaciółka Amanda.
- To co idziesz na koncert 1D?- Zapytała.
- A co to w ogóle jest??- Zaśmiałam się, a ona popatrzyła się na mnie jak na głupią.
- Ohh... Ty musisz się jeszcze wiele nauczyć...- Westchnęła.
Gestem ręki zaprosiłam ją do mojego domu. Szybko pobiegła po laptopa i włączyła YouTube. Bo odsłuchaniu wielu ich przebojów aż głowa mnie zabolała.
- I jak?!- Wrzasnęła mi do ucha.
- No mogą być...- Zaśmiałam się a ona zrobiła groźną minę.
Gdy wyszła od razu pobiegłam do pokoju i zaczęłam czytać na temat tego 1D. Po kilku godzinach czytania zasnęłam. Śniło mi się że jestem z nijakim Harry'm Styles'em.
-Ohh Rashe kocham Cię!- Krzyczał.
- OO ja Ciebie też Harrusiu.- Mówiłam.
Nagle obudziło mnie śmianie się. Otworzyłam a tam stała Amanda! Kurczę dowiedziała się że ich kocham!!!
- Co się śmiejesz?!- Krzyczałam.
-,,OO ja ciebie też Harusiu'' hahahahhahaha- Zaśmiałyśmy się.
- To idziesz jutro na koncert do twojego ,,Harusia''?- Powiedziała z bananem na twarzy.
- Oczywiście!- Zachichotałam.
- To bądź gotowa jutro o 16.30.- Powiedziała zachwycona.
Weszłam do pokoju i rozmyślałam. Marzyłam aby ich spotkać. Ale jak zawsze nie mam się w co ubrać!!! Zadzwoniłam do mamy prosząc o pozwolenie pójścia na koncert, oraz aby dała mi trochę kasy. Nie wierzyłam w to co mówi, powiedziała ,, No nareszcie dorastasz córeczko! Oczywiście ze możesz isć!!''. Myślałam że pomyliłam numery ale to była prawda. Mogę iść na ten koncert!!
    Dzień później...
Obudziły mnie wrzaski. Poszłam do pokoju mojej mamy, bo z niego dochodziły wrzaski. Gdy otworzyłam drzwi zobaczyłam mamę z Jednoznacznej pozycji z jakimś kolesiem. Szybko zamknęłam drzwi. Nie chciałam tego oglądać. O 16.00 przyszła Amanda i poszłyśmy na koncert na wyglądałam tak :


A Amanda tak :

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Podobało się? Jak tak to proszę komentujcie. ;) Dziękuje jeżeli przeczytałeś/aś to wszystko.

Brak komentarzy: